czwartek, 2 kwietnia 2015

Wesołych Świąt!

    Znikam, jade na kilka dni odpocząc do domu. Trzeba troszke brzucha pokazac... bo nie długo to zapomną najblizsi jak wyglądam :)
    A Wam zostawiam dużo uśmiechu i życzenia spokojnych, rodzinnych i pogodnych (co z tą pogodą???) Świąt - pachnących świeżym! jajkiem. Mokrego poniedziałku Kochani!

9 komentarzy:

  1. Ja również życzę Wesołych Świąt:) odpocznij sobie w gronie rodzinnym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkanoc to czas otuchy i nadziei.
    Czas odradzania się wiary w siłę Chrystusa
    i drugiego człowieka.
    Życzę, aby Święta Wielkanocne
    przyniosły radość oraz wzajemną życzliwość.
    By stały się źródłem wzmacniania ducha.
    Niech Zmartwychwstanie, które niesie odrodzenie,
    napełni Was pokojem i wiarą,
    niech da siłę w pokonywaniu trudności
    i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że odpoczynek się uda i wrócisz z nowym zapasem energii. A brzuchem na pewno wszyscy będą zachwyceni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hello przyszła mamuśka moja ulubiona ;)
    Przyznaj sie, objadłaś sie w te Świeta i brzuchol Ci urusł z niewiadomych powodow? Hahaha ;)
    Co tam słychac???
    Nam czas leci już nieubłagalnie, kupuje i gromadze resztki potrzebnych rzeczy, dla mnie do szpitala i dla dzidzi. Ech.. Nie moge sie juz doczekac az zobacze ta dziewuszke, przytule, ucałuje, i nakarmie ;) Jeny!!! Ale cały czas mam świadomość ze to może być moj ostatni brzuch i jednocześnie mi szkoda normalnie :) ech... Ale jestem szcześliwa,.. Wszyscy jesteśmy!!!

    Pisze z tel, Piboszka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nooo.. Dodaje po kolei te komentarze bo ostatnio coś poknociłam i nie wszedł.
    A co chcesz pytać na temat porodow, he???
    U mnie było tak, że za każdym razem poszłam rodzić normalnie a lądowałam na cesarkach, no niestety. Z Jucią było już tak daleko, że miałam bole parte, pełne rozwarcie i nic. Wkońcu akcja porodowa sie zatrzymała i szybko brali mnie na stoł, po 15 godz spedzonych na porodowce..
    Wiec teraz ani nie ryzykujemy, od razu dam sie pokroić, po 2 cesarlach jest ryzyko rodzic normalnie, ze wewnetrzne szycia mi popekaja.
    Teraz pewnie bedzie mi sie cieżej pozbierac ale wiadomo, czego sie nie robi dla dziecka, wlaściwie, dla dzieci, bo czasu na wylegiwanie przy trojce w domu na pewno nie bedzie! ;)
    Ale jestem pozytywnie nastawiona, na bol i wszelakie trudności, damy rade!!

    No a jak tam Twoje nastawienie??
    Snia Ci sie już porody??? Rany!! Ja przy Judytce to miałam przekroj kolorowych schematow, w autobusach rodzilam, poduszki, małe gremliny hahahahaa raz nawet urodzilam dziewczynke 6 kg hahahahaha nie chcialam nawet jej widziec ;)
    Hormony szaleją!!! Teraz jest spokojniej bo wiem co mnie czeka ale wtedy wyobraznia wariowala ;)
    piba

    OdpowiedzUsuń
  6. Poświąteczne pozdrowienia.
    Swoją drogą uśmiałem się czytając wymianę zdań w komentarzach dwóch Pań "ciężarówek"
    :):)

    OdpowiedzUsuń