- Po cóż żeś wróciła? Tutaj za marne grosze dzieciaka pilnujesz...
Ależ mi ciśnienie podniosła! Sposób w jaki sie wyraziła i to, że nie ma pojecia o czym mówi!
- Z całego serca Ci w takim razie życze byś wyjechała i zobaczyła jaka to BAJKA.
I najlepsze co zrobiła - pożegnała sie i poszła :)))
3 tygodnie temu tata Mikołaja niespodziewanie stracił prace. Jesli szybko nie znajdzie nowej to pewnie mi podziekują. Dopiero co (ponad miesiąc temu) z żoną odebrali (kupili) mieszkanie, zaczeli płacic kredyt... Wiec jest kolorowo...
Mikołaj jest bardzo trudnym dzieckiem. Charakterne niespełna półtoraroczne dziecko! Cierpliwości przy nim ucze sie każdego dnia. Zaznaczam, że rodzice mają z Nim taki sam problem albo i wiekszy, bo ja chociaż jestem konsekwentna.
Kiedyś w złości zadzwoniłam do siostry i powiedziałam, że nie bede płakac i tesknic jak skończe sie Nim opiekowac. Haaaa, kto wie, czy nie wywołałam wilka z lasu...






